• Dobra książka,  Ja Elton John

    Kiedy dźwięki stają się sztuką

    W dobie internetu nie trudno o rozgłos, medialny szum czy bycie rozpoznawalnym. Dzisiejsze czasy umożliwiają to praktycznie każdemu. Trudem jednak nie jest zaistnienie w świecie artystycznym, lecz pozostanie w nim przez długi czas. A jak to było w latach sześćdziesiątych? Właśnie o tym opowiada książka JA – Elton John.

    Elton – dziwak czy legenda?

    Sir Elton John (właśc. Reginald Dwight) to zdecydowanie jedna z najbarwniejszych postaci przemysłu muzycznego. Kochany i nienawidzony. Od lat szokuje strojami, wypowiedziami, stylem życia i występami. Czy da się jednak łączyć kicz z tworzeniem ponadczasowej, chwytającej za serce muzyki? Okazuje się, że nic nie stoi na przeszkodzie! Artysta od przeszło 50 lat dodaje światu barw tworząc melodie, które przyciągnąć potrafią każdego słuchacza. Bezapelacyjnie, nie da się przejść obok niego obojętnie.

    Muzyczna podróż w 392 stronach

    Książka “Ja Elton John” to przepustka do innego, nieznanego wymiaru. Piosenkarz pozwala nam poznać się od bliższej, bardziej prywatnej strony.

    Wyprawę rozpoczynamy od najmłodszych lat artysty, mogąc poznać jego skomplikowane dzieciństwo oraz trudne relacje z ojcem. Dla tak małego chłopca takie wydarzenia to zdecydowana rewolucja, która odciśnie swoje piętno w jego dorosłym życiu. Jednak jak to często w życiu bywa, z ratunkiem przychodzi pasja. Wczesna fascynacja muzyką pozwoliła małemu jeszcze wtedy Reginaldowi na ucieczkę do odległego świata, otwierając oczy na sztukę i piękno melodii. Był to początek wspinaczki na górę marzeń, z której niestety w późniejszym czasie, nie raz zdarzyło mu się spaść. Elton nie szczędzi bowiem historii o swoich uzależnieniach, które doprowadzały do licznych upadków zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Pozwala to spojrzeć na showmana jak na normalnego, prostego człowieka. Kto z nas nie doświadczył nigdy żadnej porażki? Artysta udowadnia, że jest człowiekiem takim samym jak inni – mającym słabości i wady.

    W książce nie brak opowieści o przyjaźniach zawieranych na przestrzeni lat. John Lennon, George Michael, Rod Stewart czy kontrowersyjny Freddie Mercury, z którym łączyła go wyjątkowa nić porozumienia. Piękna przyjaźń z tragicznym końcem, jak bowiem wspomina Elton, śmierć Freddiego nie tylko ogromnie nim wstrząsnęła, ale dała też wiele do myślenia. W 1992 roku piosenkarz założył fundację “Elton John AIDS Foundation”, mającą na celu zbieranie środków finansowych i pomaganie osobom zmagającym się z tą chorobą. Organizacja działa do dnia dzisiejszego, zrzeszając coraz to większe grono ludzi.

    Twórca takich przebojów jak “Can you feel the love tonight?”, “I’m still standing”, “Your song”, “Sacrifice” czy “Candle in the wind” funduje w autobiografii prawdziwą przepustkę za kulisy najbardziej ikonicznych występów w historii muzyki. Pokazy pełne przepychu, kolorowych i szalonych strojów na największych stadionach świata. Moment, w którym niepewny siebie, wrażliwy mężczyzna przeradza się w prawdziwą sceniczną bestię, trafiającą w dźwięki fortepianu z czystą perfekcją. Pokazuje, że muzyka nie ma płci, orientacji, koloru czy wieku. Tworzona jest po ty by łączyć, a nie dzielić.

    Misja “fortepian” zakończona zwycięsko?

    Elton John to człowiek o wielu wcieleniach, który już na zawsze wpisał się w karty muzycznej historii. I choć w 2018 roku ogłosił zakończenie kariery, świat o nim na pewno nie zapomni. A czy sam muzyk żałuje jakiegokolwiek etapu w swoim życiu? Niech każdy przekona się sam, sięgając po pełną ciekawostek autobiografię – “Ja”!

    Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com